Ludzie szukają Was w Google
I trafiają do kogoś, kto stronę ma. Sama wizytówka w Mapach wystarcza, dopóki konkurencja też ma tylko wizytówkę.
Elektryk, ekipa wykończeniowa, tapicer, gabinet — wszędzie tam zlecenie zaczyna się od telefonu. Nie znam się na Waszej robocie, od tego jesteście Wy. Znam się na tym, co musi być na stronie, żeby ktoś po ten telefon sięgnął.
Od 2000 zł · gotowe w tydzień · bez obowiązkowych opłat miesięcznych
Nie po to, żeby „być w internecie". Po to, żeby telefon dzwonił częściej.
I trafiają do kogoś, kto stronę ma. Sama wizytówka w Mapach wystarcza, dopóki konkurencja też ma tylko wizytówkę.
Komplet zleceń z polecenia to świetna sytuacja — do pierwszego chudszego kwartału. Strona pracuje wtedy, gdy telefon milczy.
Przy remoncie za sto tysięcy klient wpisuje nazwę firmy w Google. Brak strony czyta się jako „mała firma, może zniknąć".
Projekty koncepcyjne — pokazują układ, treść i sposób działania. Wersja dla Waszej firmy dostaje Wasze dane, zdjęcia i opinie z Google.

Nacisk na telefon i pomiary z protokołem. Formularz wyceny od razu pod nagłówkiem.
Otwórz stronę
Przeciągana linia pokazuje efekt renowacji. Do tego paleta tkanin i wycena ze zdjęcia.
Otwórz stronę
Spokojna typografia, klikana oś procesu i wybór dogodnej pory kontaktu.
Otwórz stronęBez gwiazdek i dopłat, o których dowiadujecie się na końcu.
Podaję ceny od razu, żebyśmy oboje nie tracili czasu na rozmowę, która i tak skończy się na kwocie.
Jedna strona ze wszystkim, czego potrzebuje firma usługowa. Cena zależy od liczby usług i tego, czy macie zdjęcia.
Dla firm, które nie chcą o stronie pamiętać. Nie jest wymagana — bez niej strona działa tak samo, tylko zmiany zlecacie pojedynczo. Rezygnacja z miesiąca na miesiąc.
Do tego dochodzi domena — około 70 zł rocznie, płacone bezpośrednio u rejestratora, na Waszą firmę. To jedyny stały koszt.
Nie wysyłam briefów do wypełnienia i nie umawiam prezentacji. Wiem, że nie macie na to czasu.
Dwadzieścia minut przez telefon. Pytam o usługi, obszar i to, po co ludzie najczęściej dzwonią.
W ciągu kilku dni dostajecie działającą stronę pod tymczasowym adresem. Klikacie i mówicie, co zmienić.
Zmiany wprowadzam zwykle tego samego dnia. Tyle rund, ile trzeba, żeby było dobrze.
Podłączam domenę, sprawdzam formularz i przekazuję pliki oraz dostępy. Płacicie po uruchomieniu.
Nazywam się Oliver Grześ, jestem z Wrocławia i robię strony dla firm usługowych. Rozmawiacie ze mną od pierwszego telefonu do końca, nie ma opiekuna klienta, który przekazuje sprawę dalej.
Nie udaję, że znam się na Waszej robocie — nie odróżnię dobrej instalacji od byle jakiej i nie będę Wam mówił, jak ją prowadzić. Za to wiem, czego szuka człowiek, który wpisuje w telefon „elektryk Wrocław" o dwudziestej drugiej, i co musi zobaczyć, żeby zadzwonić akurat do Was.
Skupiam się na stronach, których zadaniem jest doprowadzić do telefonu — to robię najlepiej i jestem w tym dobry. Jeśli potrzebujecie czegoś poza tym, po prostu powiedzcie. Albo się tego podejmę, albo powiem wprost, że to nie moja działka, i wskażę kogoś odpowiedniego.
Jeśli akurat nie odbieram, jestem w pracy — oddzwaniam po 15:30.
Wasza. Domena rejestrowana jest na Waszą firmę, a pliki strony przekazuję na własność razem z dostępami. Możecie w każdej chwili przenieść ją do kogoś innego i nie musicie mnie o to pytać.
Zero, jeśli nie chcecie opieki. Strona nie potrzebuje płatnego serwera. Jedyny stały koszt to domena, około 70 zł rocznie, płacona bezpośrednio u rejestratora.
Przez pierwszy miesiąc drobne zmiany są w cenie. Później albo pojedynczo, albo w ramach opieki za 150 zł miesięcznie. Dzwonicie i mówicie, co zmienić — nie musicie niczego klikać.
Nie na start — używam wtedy własnych grafik. Ale prawdziwe zdjęcia z Waszych robót działają kilka razy lepiej niż cokolwiek innego, więc przy pierwszej rozmowie pokażę, jakie trzy zdjęcia zrobić telefonem, żeby to miało sens.
Da się realnie poprawić pozycję i jest to konkretna robota, nie magia. Największy wpływ na wyniki lokalne ma jednak nie strona, tylko Wasza wizytówka w Google: właściwa kategoria działalności, komplet danych, zdjęcia i regularnie napływające opinie. Strona to drugi filar — tytuły, treść odpowiadająca na to, czego ludzie faktycznie szukają, szybkość i spójność danych firmy w całym internecie. Zajmuję się jednym i drugim. Czego nie zrobię, to nie obiecam konkretnego miejsca w wynikach — Google nie ujawnia wag swojego algorytmu, więc kto gwarantuje pierwszą pozycję, sprzedaje wróżenie.
Od rozmowy do uruchomienia zwykle tydzień, przy większym zakresie dwa. Najczęściej czeka się na zdjęcia i dane firmy — jeśli macie je od ręki, idzie szybciej.
Tak. Do każdego zlecenia wystawiam rachunek albo fakturę bez VAT — zależnie od tego, czego potrzebuje Wasza księgowość. Wasza księgowość zaksięguje go bez problemu.
Wycena jest bezpłatna. Jeśli uznam, że strona Wam się nie opłaca, powiem to wprost.